Temat: Komisja ,,przyjazne państwo"
,,przyjazne państwo"Zdrowy denaturat.
Platforma Obywatelska wypowiada wojnę biurokracjiTo trochę jak odpiłowywać sobie rękę czyż nie?
Tak więc komisja nie zrobi kompletnie nic.Zgodzę się. Tym bardziej że się zorientują że durne prawa działają na ich korzyść.
Temat: [pr] Bilety od miasta
| Nie wiem, gdzie dostrzegasz histerię czy pieniactwo w moich wypowiedziach,
| ale sądzę, że problem tkwi po Twojej stronie. I nie będę dociekać, czy to
| probl
| em
| natury biologicznej, czy tylko psychiatrycznej. Niemniej o
denaturacie to
| Ty pi
| erwszy
| wspomniałeś, stąd też moje domysły, że miałeś jakiś kontakt z tym trunkiem.
|
|
| Daruj sobie, to żenujące...
Zgadza się. Ja Ci nie aplikuję swojego menu wraz z napitkami, więc i Ty tego nie rób.
Chociaż osoba pijąca denaturat to dla mnie pewne novum.
Na stronie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Denaturat wyczytałem, że: (cytuję)
| Ze względu na to, że stosunkowo często, denaturat jest stosowany przez osoby z marginesu społecznego czy akoholików, zaprzestano
dodawania do denaturatu substancji trujących, całkowicie uniemożliwiających wykorzystywanie denaturatu jako substytutu napoju
alkoholowego. Drugim powodem tej decyzji jest zabezpieczenie przed przypadkowym zatruciem, co może wydarzyć się, ponieważ denaturat
jest stosowany w gospodarstwach domowych. <<<
Wnioskuje zatem, że ów płyn można pić bez większego uszczerbku na zdrowiu,
nieznane mi są jednak walory maskowe tego trunku.
Jeśli masz ochotę, mógłbyś podzielić się z grupowiczami o swoich odczuciach
i doznaniach po spożyciu w/w.
Temat: ojczyzna, patriotyzm itp. noch einmal
Jaki procent stanowią "ludzie bez rąk, nóg, chorzy na gruźlicę czy żółtaczkę" w całości osób niezdolnych do pracy/renciści?
Diabeł tkwi w szczegółach.Procent czego? Społeczeństwa? Przedziału osób w wieku aktywności zawodowej? Uprawnionych do pobierania świadczeń?
Stałe świadczenia opieki społecznej przysługują osobom legitymujacym się odpowiednim orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, bądź z racji podeszłego wieku. Podobnie sprawa wygląda w ZUS, jest tabela, są punkty, albo jesteś chory, albo nie. Uważam, że w chwili obecnej zdecydowana większość decyzji o przyznaniu świadczenia wydawanych jest na podstawie FAKTYCZNEGO stanu
zdrowia delikwenta. Od lat obserwuje się wręcz tendencję do "cięcia" na komisjach (np. obniżanie wartości punktowej schorzeń, odmowa przyznania statusu choroby zawodwej itp.). Wątpliwości budzić mogą tzw. zasiłki wypadkowe. Znane sa bowiem przypadki, kiedy to ofiary wypadków przy pracy, pobierając świadczenie dorabiały. Jednak czyniły to w większości wypadków z własnej głupoty, często tracąc na
zdrowiu. Dyskutować można o przyczynach stanu
zdrowia, ale czy zmienia fakt, że ktoś kwalifikuje się na tzw., jedynkę nie dlatego, że pracował w toksycznych oparach tylko pił
denaturat? Nie.
Temat: Legalizacja środków psychoaktywnych
Toudi generalizujesz - tak samo mogę powiedzieć, że zaczyna się od piwa ze znajomymi czy paru kieliszków na imprezie a kończy jako żul z
denaturatem w bramie. A to nie jest reguła.
Chyb się nie zrozumieliśmy. Chodzi mi o to, że nie próbujmy robić sztucznych granic. dla mnie to po prostu to samo. Co nie oznacza że mają takie same działanie. To tak jak z piwem i spirytusem. To i to alkohol ale spróbuj sie napić kufel spirytusu
Chcesz to ćpaj pal i rób co się podoba. Tylko nie wciskajcie mi kitu że maryśka to prawie nie narkotyku i że zdrowa itp. Dla kogoś kto pali okazjonalnie jej wpływ na
zdrowie jest rzeczywiście niewielki. Ale jak ktoś pali regularnie to potem muzę mieć pretensję tylko do siebie, że
zdrowie szwankuje
Temat: Mrożona Ochotka
ja nie karmiłem jeszcze ryb sercem wołowym, wszystkie ryby chyba tego nie jedzą ?? :?widze że się nieznasz :lol:
niesądze by twoje ryby kiedykolwiek niedostawały serca wołowego.
krajowe paletki są przyzwyczajone do w/w pokarmu paletki po tym pokarmie szybko rosną.
ja swoje 4 cm paletki karmiłem sercem z dodatkami aż w pól roku ich wielkość zwiększyła się 3 krotnie. Ten pokarm jest czysty od ciężkich metali etc.
Ja swoje karmie tak aby były
zdrowe i ładne.
Aha jakiej wielkości masz paletki Fox (ile mają miesięcy i lat) jak masz młodież to napisz czym je karmisz ochotka,serce,suche,szklarka,tubifex,czarn. larwa komara,artemia. (tylko powiedz na serio czym karmisz swoje wszystkie paletki)
Karmienie ochotką to jest jak picie
denaturatu.
10 razy się uda a za 11 nieuda się i paletki mogą coś złapać (chodzi mi tu o ochotke a nie
denaturat).Więc pomyśl nietylko swoje paletki szprycujesz ochotką tylko też innymi pokarmami (jakimi u góry masz wybór )
:wink: pozdrawiam
[ Dodano: 2 Listopad 2004, 08:26 ]
ryby jedzą to co się im będzie dawało kwestia przyzwyczajenia
np. ja swoje paletki te co 3 krotnie zwiększyły swoją wielkośc w wiekszości karmiłem artemią
super były wybarwione.
a zamiast ochotki bym używał doniczkowca :mrgreen:
[ Dodano: 2 Listopad 2004, 13:32 ]
http://www.discus.org.pl/..._dysk_mlode.phpto na temat karmienia młodych paletek
Temat: jagodzianka
Dz. U. 1993 r. Nr 121 poz. 542 (R),
Lp. Ilość środka skażającego
na 100 l spirytusu 100% nie mniej niż
1 3 l Aceton 0,25 l
2 2 l Alfol 1214 0,1 l
3 5 l Alkohol amylowy 0,25 l [...]
Tylko ze to sa srodki dopuszczone do skazania, tzn po ich dodaniu
mozna nie placic podatku akcyzowego takiego jak przy spozywczym..
Natomiast podejrzewam ze denaturat ma wlasna norme, i tam jest
znacznie dokladny przepis albo znacznie wezszy zakres..
10 3 l Benzol benzen 0,4 l
12 3 l Benzyna 0,4 l
42 0,5 kg Mentol 0,1 kg
43 2 l Nafta 0,25 l
54 5 kg Rozpuszczalnik Nitro 0,25 kg
58 2 l Terpentyna 0,25 l
62 2 l Woda amoniakalna 25% 0,1 l
72 5 kg Tabak Aroma Typ MARLBORO symbol 0/132199 i symbol 0/132177 0,1 l
Bo powyzszych sie raczej w "jagodziance" nie wyczuwa na wech.
38 1 kg Kwas siarkowy min. 70% 0,01 kg
40 5 kg ug potasowy lub sodowy (roztwór) 0,25 kg
A te by chyba dla pijacych nie byly zdrowe.
66 1 l Zasady pirydynowe lub pirydyna 0,25 l
To jest podobno stosowane w denaturacie..
J.
P.S.
68 0,3 kg Ekstrakt chmielowy 0,25 l
To mi sie podoba, co to jest - nalewka do piwa "mocne" ?
Temat: Alkohol
Wiadomo że alkochol jest szkodliwy nawet w małych ilościachA ja uważam, że właśnie w małych ilościach jest
zdrowy. Oczywiście nie każdy alkohol.
Denaturat, jabol, spiryt, paliwo rakietowe i inne wynalazki w żadnych nie są
zdrowe, ale szklanka/butelka piwa, lampka wina na pewno pozytywnie wpływa na organizm. Królowa angielska codziennie piła kieliszek koniaku i dożyła sędziwego wieku.
Jest bardzo dużo nalewek opartych na mieszance spirytusu z czymś, które mają działanie bakteriobójcze, wzmacniające, lecznicze.
Temat: Problem z egzekwowaniem należności - windykacja?
Abstrahując od faktu, że tego Twojego bełkotu nie da się czytać, to nie
znalazłem nigdzie w Twoim poście słowa o super logosach 3D. Czyżbyś nie
sprzedał ani jednego???
pzdr
aaaaaaaaaaaaa, jednak
a mówią ze picie denaturatu degeneruje szare komórki , a tu jak widac pamięc
dopisuje
nie nie robię tego , podobnie jak z opengieela zrezygnowałem a przynajmniej
zawiesiłem
masz rację
na wszystko czasu nie starcza
ale to zawsze ,,po linii " to cały czas grafika
tak jak na razie nie robię słoników to i logosy czekają
ale zrobiłem nosorozca Albrecha Durera w krzywych i to wrzuciłem na laser
ale ciekawe ze jeszcze zyją ludzie na swiecie którzy to pamietają
nawet nie mysle ze juz jestem tak znany i przechodzę do historii
łał , ale by były jaja , struś by oszalał z zazdrości
powiem ci ze ten post ucieszył mnie bardziej niz zlecenie na 1000 wizytówek
http://www.wizytowkimetalowe.republika.pl/
co tam pieniadze jak przechodzę do historii
patrz a ja głupi bałem sie pic denaturat , qrna , jak widac po tobie jest
ja cię kręce
no brawo
nie pozdrawiam bo jak widac zdrowie dopisuje
chociaz ..głowa juz nie tęga ,ale pamięc UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
Temat: Gdzie kupic przezroczysty denaturat?
Cze
| Nie chce filtrowac przez chleb:-) Wole go zjesc bez fioletowego
| barwnika.
| To kiedy pijemy ????
Kolejni chetni na impreze niskobudzetowa:-)
Sorry ale odnoszę wrażenie, że na tej grupie wszyscy myślą tylko o jednym...
Łącznie ze mną,
To chyba zdrowy objaw?
ale denaturatu to bym w życiu się nie napiła beee
Wiecej luzu:-) Przeciez nikt powaznie o tym nie mysli:-)))
Chyba u ludzi majacych, chociaz sporadyczny, dostep do komputera
zapotrzebowanie na tego rodzaj trunek jest wylacznie zartem:-)
A tak apropos, zapach Ci nie odpowiada, czy kolor?:-)))
Temat: Polityka [07-12.2007]
@bartas: a czy ja kiedykolwiek wzialem udzial i podawalem jakies argumenty? ogarnij czytanie, poza tym stfu, jak nie pije denaturatu to nie moge mowic o jego szkodliwosci na zdrowie? wez nie oslabiaj mnie koleswlasnie sie udzieliles
a swoja droga porownywac
denaturat do polityki.. hmmm....
chodzi mi o to ze jest wiele osob ktore nie byly glosowac na wyborach, a zabieraja sie do ostrej krytyki rzadu. - to nie byl przytyk do ciebie, ale dzieki temu bedziesz teraz siedzial cicho i nie gadal na ukochanych przywodcow guru
Temat: Czy narkotyki powinny byĂÂ zabronione?
Nie ma różnicy między heroiną a Marihuaną. No popatrz. To między
denaturatem a piwem też nie? Jest zdecydowana różnica w działani w szybkości uzależnienia. Heroina potrafi zabijać w tępie ekspresowym. Marihuna jest w stosunku do jakich kowiek używek malo szkodliwa. Alkohol, papierosy zabijają szybciej i skuteczniej niż marihuana, ale spójrzmy na to w kwesti mentalności. Alkohol egzystuje z w Polsce od czasów kiedy chłop za czasów Mieszka (albo i wcześniej) załważył że jak sok dłużej postoi to zmienia smak i ja się go spożyje to fajnie kreci sie w głowie. No i każdy pożądny chłop raz w tygodniu szedł nawalić sie do karczmy. Tytoń po wielkich odkryciach geograficznych zaczął spływać do Europy. Na początku za palenie go można było zostać ekskomunikowanym. A póżniej. Tolkien, Churchil, wielu innych sławnych ludzi - miłoścnicy tytoniu. Nie słyszałem głosów aby nazwać ich narkomanami chociaż codziennie dostarczali swojemu organizmowi dawke nikotyny. Marihana to w kulturze europejskiej "wynalazek" powiedzmy XX wieku, nie jest akceptowana przez duża część społeczeństwa to się czy chcemy czy nie, to się zmieni. Jak nie za rok to za 50.
Nie twierdze że palenie zioła jest
zdrowe, bo każda używka ma ujemny wpływ na nasze
zdrowie. Wsadzanie jednak do jednego worka całego zagadnienia to nieporozumienie. Nie chce wspierać mafii, nie chce iśc siedzieć za posiadanie substancji która jest mniej szkodliwa od nikotyny ,którą można się zaopatrzyć w ogromnych ilościach w każdym kiosku.
Legalize it.
Edit// Swoją drogą w takiej kwesti powinno sie odbyć referndum poprzedzone dużą dyskusją społeczną i akcją informacyjną.
Temat: "Kopiowanie" planów na depron
Ja do cięcia używam głównie skalpeli. Przez lata pracy w uspołecznionych jednostkach służby
zdrowia jakoś uzbierało się tego w różnych rozmiarach i kształtach Z usług lancetu też zdarza mi się korzystać - ma większą sztywność.
Ale, ale - odbiegliśmy nieco od tematu
Denaturat sprawdzę.
Temat: copyrights
Originally posted by macler:[b]
(...) picie mleka z rana (...)mleko jest zajebiste. szczegolnie laciate - ma w sobie tyle chemii, ze watpie czy jest ono jeszcze
zdrowe - ale co tam. anyway, ja wole sobie wtrabic rano mleko a nie
denaturat, jak co-po-niektorzy
Temat: Palenie papierosów
Azael napisał/-a:
Najkbardziej wkurwiaja mnie ludzie, ktorzy mowia "nie pal, to jest niezdrowe" - a co na tym sweicie jest zdrowe, tym bardziej w tym kraju?
A mnie takie teksty. Wszystko jest niezdrowe więc palmy fajki, jarajmy blanty, bierzmy Amfę, LSD, pijmy kompocik i przerywajmy to wszystko żeby kupić sobie skrzynkę
denaturatu i bułeczkę.
Temat: Papieroski :]
Twoja mama mi ostatnio wspominała, że najwięcej palisz podczas sączenia denaturatu przez słomkę. Jakkolwiek ohydne, tak wykonalne i do przeżycia bez większego ubytku na
zdrowiu. Kac może być mocniejszy.
Palę jak mnie poczęstują. Raz na kilka miesięcy. I tak mnie potem tchawica piecze i zawsze żałuję.
Temat: Legalizacja narkotyków "miękkich".
Widzieliście kiedyś narkomana?Wyobrażacie sobie głód narkotykowo, który obrazowo mówiąć-przeszywa całe ciałe, pokrywając je potem, każda myśl biegnie ku temu by zdobyć kolejną działkę i zaspokoić straszliwego narkotycznego wampira, który niszczy od środka.
Alkohol to sobie czasem każdy przeciętny obywatel lubi golnąć(np. ja ), czy choćby lampka czerwonego wina jest dobra dla zdrowia.Widziałeś kiedyś alkoholika? Wyobrażasz sobie głód alkoholowy, który przeszywa całe ciało i umysł, a każda myśl biegnie ku temu, by zdobyć kolejną flaszkę, choćby i
denaturatu, i zaspokoić straszliwego etanolowego wampira, któy niszczy od środka?
Bo ja widziałem, o wiele więcej niż narkomanów.
ShySe
Temat: Leśnictwo
i troche szacunku dla robotników tracących w lesie zdrowie a czasem i życie!a wogóle to bez przesady z tymi robotnikami. równie dobrze mozna powiedzieć odwalcie się od restrukturyzacji górnictwa bo górnicy mają ciężką pracę... gdzie tu logika?
znaczna część wypadków w lasach jest spowodowana tym że robotnicy są narąbani podczas roboty. znam kilku robotników lesnych i jeden regularnie wali
denaturat (!) i wpieprza jakieś tabletki w duzych ilościach (podobno zdażało mu się zasnąć na zrebie z pilarką w ręku, to fakt!!!) a drugi własnie wyszedł z pierdla za pobicie jeszcze innego robotnika lesnego. nie wspomne już że połowa z nich kłusuje regularnie
praca jak każda inna, zdażają się różni ludzie
Temat: aikido na mistrzostwach Karate Kyokushin
Osobiscie pokazu nie widzialam - w tym czasie prawdopodobnie odbywalam mila pogawedke z Pmaszem:)) we Wroclawiu
:drinking:
Podczas tej miłej pogawędki popijaliście
denaturatA co, myśleliście ludziska, że z trzecim danem to można na łatwiznę isć i coś lekkostrawnego pić? No nie, mistrzostwo zobowiązuje, trza się umartwiać i budować więź ze Wszechświatem Aż strach pomysleć, czym się 6 dana oblewa... brrrryyyyyyy.....
APAS APAS nie zachowuj sie jak dziecko....
Po pierwsze przepuścili przez chleb, żeby to niebieskie straciło a po drugie jak się ma 3 Dana to takie denaturaty i inne tanie wina to się wciąga lewą dziurką od nosa bez mrugniecia.
Niestety - trzeba mieć
zdrowie jak, nie przymierzając - KOŃ.
Wyobraż sobie taką kolację po egzaminie - każdy się chce z danowcem napić (póxniej na ulicy sakramentalne - "uważaj - pilem z trzecim danem") a to wyzwanie jest nie małe i o wiele bardziej wymagające odpowiedniej techniki niż jakies tam wygibasy na macie. Nie wspomnę o tym ile trzeba trenować, aby to wszystko.... zaliczyć.
Reasumując - jak się trzeciego D. ma, to nic nie jest człowiekowi w stanie zaszkodzić, więc bez przesady z tym poświeceniem.
Temat: Polak potrafi....
A jakie fajne są komentarze do tej widaomości...
Wspaniała i bohaterska śmierć...
ciekawe czy zostanie pośmiertnie uhonorowany jakimś krzyżem specjalnych zasług... według mnie właśnie powinien, w końcu poświęcił życie na rozsławienie narodu polskiego na świecie, a właściwie naszej ogólnonarodowej mocnej głowy; szkoda że koleś zmarł, fajnie musiało się z nim pić...
pomnik dla REKORDZISTY!!!!!!! !!!!!
powinni wyburzyc paalc kultury w wawie i postawic pomnik tego gita!!!!! sqbany mial
zdrowie.... pewno zaczelo mu sie sciemniac;)
Szukajcie jego kumpli, przecież sam nie pił!
Ale będą mieli kaca! Liczy się rekord tylko żyjących.
A tu za chwilę jeszcze stypa, mogą tego nie przeżyć!
DOKTORAAA!
Dlaczego jestesmy narodem wybranym???????
Polacy debesciaki:
1.Jako pierwsza nacja na swiecieopracowalis my sposob na picie
denaturatu, plyny borego, kwasu siarkowego i wody kolonskiej.
2. Pewien grabarz z Krakowa mial we krwi 9,5 promila alkoholu i przezyl.
Prosze dodajcie swoje propozycje na liste Polacy Debesciaki
Pozdrawiam, Radicz
Temat: KATYŃ
Jahu.. Patryk jak mozecie mowic przy Klaudii o tym wstretnym piwie!:P
Po 1. jest nieletnia
a po 2. gorszycie biedna ale ja słowem nie wspomniałem o piwie tak w gruncie rzeczy to mi nie smakuje (wolę
denaturat ) i raczej okazjonalnie wypije jedno czy dwa, ale skoro Jahu pisze, że to takie
zdrowe to na bank tak jest
Temat: 1
Najlepsze rosyjskie drinki
Balsam Kanaański (zwany potocznie "srebrnym liskiem")
Denaturat 100g
Ciemne piwo 200g
Oczyszczona politura 100g
Charakterystyka:
Lisi kolor, umiarkowana moc i trwały, niezwykły zapach. Wyzwala w pijącym wulgarność i ciemne siły...
* * * * *
Duch Genewy
"Biały bez" (woda kolońska) 50 g
Środek przeciwko poceniu się nóg 50 g
Piwo żygulowskie 200 g
Lakier na spirytusie 150 g
Charakterystyka:
Doskonały bukiet smaku. Powstrzymuje złe moce wywołane przez Balsam Kanaański.
* * * * *
Łza komsomołki
Lawenda 15 g
Werbena 15 g
Woda kolońska "Las" 30 g
Lakier do paznokci 2 g
Płyn do płukania ust 150 g
Lemoniada 150 g
Składniki należy w ciągu 20 minut mieszać gałązką wiciokrzewu.
Charakterystyka:
Doskonale aromatyczny, pity w dwóch porcjach na przemian odbiera dobrą pamięć i
zdrowy rozsądek.
* * * * *
Psiakrew
Piwo żygulowskie 100 g
Szampon "Bogacz Sadko" 30 g
Rezol, płyn do zwalczania łupieżu 70 g
Klej BF 15 g
Płyn hamulcowy 30 g
Dezynsektal, środek owadobójczy 30 g
Całość powinna w ciągu tygodnia naciągać na tytoniu z cygar.
Charakterystyka:
Pita dużymi łykami Psiakrew szybko uduchowia człowieka lepiej niż tygodniowy post połączony z intensywnymi przemyśleniami.
Temat: Legalizacja
znam ludzi co palą po 4 lata więc trochę wiem trabant
Co do alkoholizmu to OT
wracając do tematu, stanowcznie NIE dawniej, moze by sie to przyjelo - w dzisiejszych czasach za duzo mlodego plebu jest ktory by robil syf po legalizacjiCo to jest 4 lata ? Bez obrazy ale to nie jest długi okres, skutki tego trzeba by było w okresie dłuższym mierzyć a i tak nie będą obiektywne bo każdy z nas jest inny
Denaturat, wódę można pić a palić trawy nie ? Dlaczego ? Tak samo szkodliwe dla
zdrowia.
Co do RYCIA BERETU to nie do końca się zgodzę z wypowiedziami poprzedników, dużo zależy tak jak Blancik napisał od PSYCHIKI danej osoby, od rodziny, wychowania itd itd itd.
Nie do końca też mi się chce wierzyć żeby ktoś latał po TRAWIE czy też widział krasnoludki, to chyba nie po tych narkotykach
Przykład 2 znajomych z mojej podstawówki , oboje zaczęli palić w 1 klasie liceum, obecnie oboje Magistrzy, oboje imprezowicze, często jarają, piją itd itd.(oczywiście dużo czasu poświęcają też nauce) Efekt: Jeden ma dwa kierunki ukończone na Akademii Ekonomicznej w Krakowie (Finanse i Ekonometria, obecnie robi doktorat) drugi ukończył 2 kierunki na SGH w Warszawie. Zaznaczam że używali tylko i wyłącznie THC !!! Żadnych innych dragów.
P.s. nie mówcie że nie znacie śmiertelnych przypadków po spożyciu alkoholu, tragedie się zdarzają wszędzie i po różnego rodzaju używkach
Poza tym po alkoholu jest AGRESOR po paleniu nie.
legalizacji miękkich narkotyków: TAK
Temat: Wpadł pod pociąg... i żyje!
W sztok pijany Jan H. (47 l.) wpadł w Warszawie pod pociąg i... nic mu się
nie stało! Żadnego śladu po wypadku. Ani ran na ciele, ani zadrapania. Nie
stłukła się nawet flaszka denaturatu, którym 47-latek się zaprawił!
Mi się zdaje, że to był ktoś z kierownictwa PKP. Tylko tych gości można
wrzucić pod pociąg, a oni i tak wylezą zdrowi i dalej będą rządzić.
Pijaczyna został potrącony. Jak się
jednak okazało, mężczyzna wyszedł cały i zdrowy! Jedynie zaklinował się i
nie było jak go wyciągnąć spod pociągu. - Najpierw próbowali wydostać go
strażacy, gdy to nic nie dało, na miejsce wezwaliśmy ciężki sprzęt - pociąg
z dźwigiem - opowiada dalej Waldemar Płoński.
To potwierdza moją teorię. Facet się zaklinował i nie szło go nijak wyciągnąć.
To typowe dla kierownictwa PKP.
pzdr
ws
Temat: Jak się pozbyć wody?
Mam taki oto problem: potrzebuję osuszyć piwnicę na budowie.
Czy da się jakoś domowym sposobem zrobić lub kupić jakiś związek
chemiczy, który spowoduje mi związanie jego z wodą i (najlepiej) by
to wszystko "wyparowało".
Jest opcja karbitem, ale to chyba nie jest zbyt bepieczne i zdrowe.
Za sugestie będe wdzięczny.
Pozdrawiam, Krzysiek
Odparować? Acetonem albo denaturatem lej żwawo, to się roztwór
zrobi i odparuje szybciej (więcej acetonu niż wody). Problem w
kosztach
i ZAPŁONIE lub WYBUCHU, bo obie substancje są palne i wybuchowe,
w warunkach o jakie chodzi.
Karbidu lepiej nie próbuj, bo szybciej wybuchnie niż z acetonem.
Dobrze wietrz, ale bez iskier, otwartego ognia itp., co by się
nie zapaliło.
Krzysztof Jakubiec
PS Możesz posypać wapnem NIEgaszonym, to zwiąże wodę i potem
to pozbierać. Tak samo jak z suchym gipsem
Temat: Wyrabianie spirytusu
| Mam pytanie: jak wyrabia się czysty spirytus metodą domową
| czyli... : )
| Interesują mnie też na ten temat strony internetowe. Z góry
| dziękuję za odpowiedzi.
Co rozumiesz przez slowo "czysty"?
Bo jesli moze byc nieco zanieczyszczony to:
3kg cukru + 10dm3 H2O + 0,1kg drozdzy = ~1.5dm3 C2H5OH ~92-95%
Gdzie znajdziez takie drozdze co przezyja w 92-95% etanolu?!!!!
A podstawowy przepis "domowy" to data bitwy pod Grunwaldem. Nie jest on
doskonaly ale do "domowych" zastosowan wystarczy.
Smacznego!
Piotr
ps.
Tylko nie zapomni o dobrej destylacji (lub lepiej rektyfikacji) bo bez
tego to smak nie ten a i na zdrowiu mozna podupasc.
Zawiera pare swinstw i smierdzi ale np. na nalewki ziolowe, to sie
chyba nadaje.
Do celow technicznych zastosowalbym przedestylowany denaturat -
obecnie (zapewne ze wzgledu na cene) nie skaza sie go juz pochodnymi
pirydyny.
Temat: Wyczyszczenie PCB
Bo wszystko zależy jakiego używasz topnika.
Jeżeli jest to zwykła kalafonia to najskuteczniejszy jest zwykły denaturat.
Ostatnio nawet pojawił się taki lepszy o malinowym zapachu :))) Jest o wiele
bardziej skuteczny od dość drogiego izopropanolu.
Jeżeli zaś używasz topników żelowych do SMD, które najczęściej produkowane
są jako zawiesina topnika w oleju silikonowym to najskuteczniejszym jest
zwykła benzyna ekstrakcyjna.
Ha! no własnie, użyłem raz żelu a w inych miejscach osiadł topnik z
cyny, czyli kalafonia ;)
Jeżeli zaś używasz jeszcze innych wynalazków to zazwyczaj producenci
topników oferują także i odpowiednie preparaty czyszczące, które
najskuteczniej usuwają te topniki.
Aha, Jeszcze innym razem użyłem RF-800, ale to no clean niby, choć
zostawia dużo brudu...
A izopropanol zostaw do innych celów. Tylko nie wypij :)))
Na zdrowie!
Jacek "Plumpi"
--
Pozdrowienia,
, Mądry człowiek nie czeka na okazje - sam je stwarza.
-- Francis Bacon ,.
[ Chcesz wysłac do mnie meila? -http://tiny.pl/gbh ]
Temat: podzwaniac piszczelami>DE
| prosze... jak wyglada ktos, ktory podzwania piszczelami?
Jest przerazliwie chudy, po prostu same kosci.
Moze wprowadze troche zamieszania, ale trudno... Szczegolnie chodzi mi
o to podzwanianie _piszczelami_. Byc moze sa to "te piszczele" z
piktogramu wskazujacego na zagrozenie dla zycia i zdrowia,
umieszczanego na roznych etykietkach (chyba nie jestem jedyna osoba,
ktora slyszala "likier na kosciach" jako eufemistyczne okreslenie
denaturatu?), w poblizu urzadzen elektrycznych (stacje trafo etc.). W
konsekwencji nie chodziloby tu moze o wyglad, ale w ogole o to, czy
dana osoba (jeszcze) zyje?
pzdr
L.
Temat: Alkohole
No jasne.Niekiedy nawet skrajnego puryste niektóre teksty przyprawiły by o sraczke
jak ktoś ,kiedyś napisał A potem czasami rorynki w tyłku na włosach wyrastają.
A przechodząc do tematu to czy pił ktoś kiedyś "Danutę" tzn.
Denaturat.Umie ktos destylowac ten jakże niebezpieczny dla naszego
zdrowia trunek?
Temat: Dz. U. Nr 60, poz 610 to bubel prawny, przynajmniej, jeśli chodzi o jogurty, kwaśne mleko oraz sens zdań w języku polskim
Co w tym dziwnego? Nie zauważam w tym zdaniu żadnego wtrącenia. Widzę
natomiast proste wyliczenie trzech przypadków, w których osoba może zostać
zabrana na "do matysiaków", czyli na IW. Zabrać można osoby nietrzeźwe,
które:
- wywołują zgorszenie itd...
- znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu (np: leżą na ulicy)
- zagrażają życiu lub zdrowiu innych (są agresywni, prowadzą pojazdy)
"1. Napojem alkoholowym w rozumieniu niniejszej ustawy jest produkt
przeznaczony do spożycia zawierający alkohol etylowy
w stężeniu przekraczającym 0,5%" w połączeniu z art. 43 jest bez sensu.
Czyli denaturat (który nie jest przeznaczony do spożycia) można pić do woli.
Podobnie jak wszelkie mikstury na bazie np: propanolu :-) Ale to chyba już
NTG.
Pozdrawiam
"W wannie historii prawdę trudniej jest utrzymac niż mydło,
i o wiele trudniej znaleźć..." - Terry Pratchett
Cezar "Thanatos" Matkowski
- www.papier.obywatel.pl -
Temat: Czyszczenie kompa
| Nie bede pisal jak i po co.
Ha, to by było najciekawsze :)
Pewnie kolejna ofiara instruktazu Chipa czy innego KomputerSwiata.
Nie widzialem jednej osoby ktorej by to sie udalo (kwestia szczelnosci
obudowy) za to sprzet do wyrzucenia jak najbardziej - na szczescie
testowali na starociach przy ktorych nie oplacalo sie meczyc z
czyszczeniem. Przy nowej, drogiej plycie kapiel w przefiltrowanym z
barwnikow
denaturacie lub innym nieagrsywnym spirytusie jest jednak
wskazana. Najlepszy bylby obojetny izopropanol (pewnie by to jeszcze plcyie
na
zdrowie wyszlo bo uzywa sie go m.in do czysczenia zle kontaktujacych
polaczen elektrycznych, ale jest za drogi do takich zabaw w kapiele.
Temat: zywica epoksydowa
2.Czy dalo by sie w takim razie uzyc tanszy denaturat?
można, ale szkoda
zdrowia.
3.Ile sie daje alkoholu do zywicy?
na pewno nie wszystko, należy też samemu mieć coś z życia
4.Jak to wplywa na czas i jakosc zelowania?
doskonale
Przepraszam, nie mogłem powstrzymać się od komentarza
SKK
Temat: biopaliwa
ja ciesze sie ze ogorka przerobilem na gaz to nie bede biopaliwa wlewal bo
gaz jest suchy i moze troche szkodzi silnikowi (jest za to duzo tanszy od
benzyny) , te biopaliwo bedzie wilgotne i moim zdaniem
zdrowe dla silnika
nie bedzie
oto moja teoria:
Jedna butelka
denaturatu/spitytusu, na 30 l paliwa to ok 1.67% pozwala to na
wchloniecie calej wody z dna zbiornika naszego autka i zmieszanie jej z
paliwem.
W stacjach benzynowych ma byc ok. 4% czyli w zbiorniku 30 l bedzie ok. 1.2 l
etanolu to pozwoli wchlonac wiecej wody, a co za tym idzie mozemy kupic
paliwo zmieszane z woda (nieuczciwe praktyki na stacjach benzynowych).
Tez z tego co sie orientuje obecnie w zbiornikach na stacjach benzynowych
znajduje sie pewny procent (nie pamietam jaki) wody na dnie nad iloscia
ktorej czuwaja czujniki i nie jest pompowana do naszych aut (benzyna nie
laczy sie z woda i jest lzejsza od niej). Biopaliwo z racji domieszki
etanolu najprawdopodobniej polaczy sie z ta woda i bedzie lane do naszych
aut razem z paliwem.( http://wiem.onet.pl/wiem/003c45.html )
Dodatkowo o korozyjnej szkodliwosci tych paliw opisane jest w ksiazce
"SILNIKI SAMOCHODOWE ZASILANE PALIWAMI ZASTEPCZYMI" J.Jakubowski Wydawnictwa
Komunikacji i Lacznosci W-wa 1987 str.79 (obecnie taka posiadam i jak bede
mial troche czasu to ta jedna niecala strona przepisze i dam na grupe)
Pozdrawiam
Darek
Witam!
Na Onecie wlasnie podali ze kwach najprawdopodobniej ustawe podpisze.
Orientuje sie ktos z Was jak to naprawde bedzie z tym biopaliwem? Nie
zaszkodzi to garbatym?
pozdrawiam
konrad
Temat: Domowy sposób na złodzieja
| Wiesz jakoś jeszcze w zyciu nie przyszło mi do głowy, żeby ukraść
| wódkę. Nieistotne skąd. Więc dziwnym trafem - się da.
A teraz wyobraź sobie, że kolega Cię częstuje wódeczką. Za każdym
razem się pytasz, czy nie kradziona?
Nie musisz pytać czy kradziona, ale czy na pewno jest to alkohol pitny tzn.
etylowy i skąd pochodzi ?
Mnie kiedyś zdarzyło się wypić denaturat, który koleś oczyszczał przez filtr
z węgla aktywowanego.
Wypiłem jeden kieliszek, jednak poczułem, że jest zaprawiany miętą co od
razu wzbudziło moje podejrzenie, że jest to samoróbka. Zapytałem co to i
skąd to. Kumpel się przyznał. Niestety skończyło się w tym momencie moje
picie, choć kumpel zapewniał, że jest to sprawdzone i wiele osób już piło
ten jego wynalazek i jest wszystko OK.
Sorry, ale zdrowie i życie mam tylko jedno - drugiej szansy nikt mi nie da.
Temat: Szarpnięcia przy zdjęciu nogi z gazu???
Etylina 98 czy 95 nie ma znaczenia. Lepiej byłoby włać paliwa ze stacji Shell-a V-Power w celu "przepalenia" układu paliwowego. Nie zaszkodzi wlać do baku przy okazji tankowania flaszkę
denaturatu, który dobrze absorbuje zawiesiny wodnopochodne.
Szarpania układem napędowym przy takich lub przy innych objawach na dłuższą metę z pewnością nie będą
zdrowe dla naszego auta.
Temat: Koniec plotek, czas konkretów...
Hi !!!!!!
| o DOSTATECZNEJ GRUBOSCI SCIAN zawsze ma wieksza wytrzymalosc nic element
Glowy nie dam, ale tak na zdrowy rozum: jak z preta o grubosci 1 mm
wywalcujesz blache (folie) o grubosci 0,05 mm i zwiniesz ja w rure, to ta
rura bedzie sie chwiala od chuchu (chyba, ze piles denaturat :) )
Powiem wiecej. Jezeli z preta o grubosci 1 m wywalcujesz taka blache to taka
"rura" zalamie sie pod wlasnym ciezarem.
wielkimi literami.
W rzeczywistosci sprawa nie jest taka prosta jakby się moglo wydawac. W
zastosowaniach praktycznych rzecz ma sie w ten sposob, ze im wiekszy element
i im bardziej ma dzialac w odchyleniu od pionu, i im bardziej chodzi o
element ruchomy tym bardziej opłaca sie go wydrazyc. Zdaje sobie sprawe, ze
nie jest to zbyt jasne, ale jezeli chcecie to moge to wyjasnic dokladnie, z
podparciem ze strony zasad mechaniki. Chcecie ???
Pozdrowienia
Sailor
"So you see.. that the world is governed by very different
personages to what is imagined by those who are not
behind the scenes" ;))
Temat: Koniec plotek, czas konkretów...
Czołem
Hi !!!!!!
| | o DOSTATECZNEJ GRUBOSCI SCIAN zawsze ma wieksza wytrzymalosc nic element
| Glowy nie dam, ale tak na zdrowy rozum: jak z preta o grubosci 1 mm
| wywalcujesz blache (folie) o grubosci 0,05 mm i zwiniesz ja w rure, to ta
| rura bedzie sie chwiala od chuchu (chyba, ze piles denaturat :) )
Powiem wiecej. Jezeli z preta o grubosci 1 m wywalcujesz taka blache to
taka
"rura" zalamie sie pod wlasnym ciezarem.
wielkimi literami.
Ehm... nie wiem, komu odpowiadasz, bo ja się z Twoim zdaniem zgadzam :)
zdrówko
MCorp
Temat: C2H5OH w bagazniku samochodu...
hamowanie i jedna z nich sie tlucze a cala zawartosc wsiaka w wykladzine
bagaznika. Po kilku minutach wnetrze samochodu wypelnia charakterystyczy
zapach ;) Czy jazda w takich warunkach moze wplynac na percepcje kierowcy
i zmiane ewentualnego wskazania alkomatu?
Mi zima przecieklo z butli ok.3l plynu zimowego do spryskiwaczy, jakis
najtanszy z marketu na
denaturacie bodajze. Polapalem sie ze cos nie tak jak
w calym aucie smierdzialo przeokrutnie. W ustach ciagly smak dykty.. Nie
wspomne o wietrzeniu na mrozie podczas jazdy.. tak, to moze byc
niebezpieczne dla
zdrowia (jakies przeziebienia :) Ale nie da rady sei tym
upic, leczwon alkoholu,zwlaszcza w upalne dni, bedzie z pewnoscia
przeszkadzac, a juz na pewno jak zatrzyma cie jakis patrol to bez dmuchania
sie nie obedzie:-) Ale wietrzenie samej wody to nie problem, gorzej jak
barwiona (jak plyn zimowy, brrr, az mnie skreca jak sobie go przyominam..)
Temat: Czy to tak do konca dziala?
| | Chodzi o genaratory kodow do SIMPLUS`a i TAK TAK`a
| Jesli to dziala to chcialbym adres strony gdzie za free moge sobie
sciagnac
| generator do SIMPLUS`a oczywiscie na 100% dzialajacy.
Działa, zobacz: http://strony.wp.pl/wp/antyradar . Autor softu z chęcią
pomaga wszystkim.
-------------------------------
A nie mowili ci przypadkiem, ze denaturat szkodzi zdrowiu?!
Za free to mozesz sobie posusiac i to tylko tam gdzie nie ma babci
klozetowej...
A tak wogole mama i tata nie nauczyli ciebie co to jest kradziez?!
Temat: Koniec plotek, czas konkretów...
Czolem
| Co do tych slawnych rur to pelna informacja brzmialaby tak: rura o
| DOSTATECZNEJ GRUBOSCI SCIAN zawsze ma wieksza wytrzymalosc nic element o
| identycznych gabarytach, wykonany z litego materialu.
Hm. Na pewno? A nie "rura ma wieksza wytrzymalosc niz element wykonany
z litego materialu o tej samej masie" ?
Glowy nie dam, ale tak na zdrowy rozum: jak z preta o grubosci 1 mm
wywalcujesz blache (folie) o grubosci 0,05 mm i zwiniesz ja w rure, to ta
rura bedzie sie chwiala od chuchu (chyba, ze piles denaturat :) )
zdrówko
MCorp
Temat: mycie płytek drukowanych
Izopropanol.. Bardziej szkodliwy dla zdrowia niż denaturat ;-) ale
skuteczniejszy...
Trzeba miec 2 butelki alkoholi. W jednej izopropylowy trzymac
a pic z drugiej i sie nie mylic ;)
jerry
PS: Alez te qre**wo smierdzi!
Temat: Ronsonol i inne benzyny
Kiedyś
denaturat był specjalnie zatruwany. Obecnie nie. Ale ma wiele dodatków smakowych jak izopropanol i takie tam na
zdrowie panowie !
Temat: G.Ayrmore - whisky
Weź się przeżuć lepiej na drogerię [
Denaturat, rozpuszczalniki..] - tak dla
zdrowia
Temat: VFR - PUB online
Z Toba to i
denaturat moge pic (ale moze nie dzisiaj jak juz mamy whisky )
Twoje
zdrowie
Temat: Polityka [07-12.2007]
@bartas: a czy ja kiedykolwiek wzialem udzial i podawalem jakies argumenty? ogarnij czytanie, poza tym stfu, jak nie pije
denaturatu to nie moge mowic o jego szkodliwosci na
zdrowie? wez nie oslabiaj mnie koles
Temat: Domowy sposób na złodzieja
| Wiesz jakoś jeszcze w zyciu nie przyszło mi do głowy, żeby ukraść
| wódkę. Nieistotne skąd. Więc dziwnym trafem - się da.
| A teraz wyobraź sobie, że kolega Cię częstuje wódeczką. Za każdym
| razem się pytasz, czy nie kradziona?
Nie musisz pytać czy kradziona, ale czy na pewno jest to alkohol pitny tzn.
Jurand sie opiera na tym ze nigdy na kradziez wodki nie mial ochoty.
Ale moze jego znajomi lubia schowac w sklepie .. a czy taki sie oprze
flaszce w samochodzie?
etylowy i skąd pochodzi ?
Mnie kiedyś zdarzyło się wypić denaturat, który koleś oczyszczał przez filtr
z węgla aktywowanego.
Wypiłem jeden kieliszek, jednak poczułem, że jest zaprawiany miętą co od
razu wzbudziło moje podejrzenie, że jest to samoróbka. Zapytałem co to i
skąd to. Kumpel się przyznał. Niestety skończyło się w tym momencie moje
picie, choć kumpel zapewniał, że jest to sprawdzone i wiele osób już piło
ten jego wynalazek i jest wszystko OK.
Sorry, ale zdrowie i życie mam tylko jedno - drugiej szansy nikt mi nie da.
Denaturat jest niegrozny, tysiace osob pilo i zyje :-)
I choc dokladny sklad nie jest chyba objety zadna norma, to
podejrzewam ze proba wypuszczenia na rynek naprawde trujacego
denaturatu zakonczyla by sie skazaniem dyrekcji na wiele lat za masowe
zabojstwo :-)
Natomiast:
a) metylowy jest ponoc trudno rozroznialny, a moze byc calkiem czysty.
b) .. zaraz - jaka jest szkodliwa dawka metylaku ? google wynajduje
ze nawet 10ml .. duzy byl ten kieliszek ktory wypiles ? :-)
J.
P.S. W razie spozycia podejrzanego alkoholu nalezy kupic dwie flaszki
dobrej wodki i jedna natychmiast wypic, a druga zostawic na rano ..
Temat: Z tabloida - "Cud na Dworcu Zachodnim"
W sztok pijany Jan H. (47 l.) wpadł w Warszawie pod pociąg i... nic mu się
nie stało! Żadnego śladu po wypadku. Ani ran na ciele, ani zadrapania. Nie
stłukła się nawet flaszka
denaturatu, którym 47-latek się zaprawił!
Dramat wydarzył się na warszawskim Dworcu Zachodnim. - Dostaliśmy zgłoszenie
od kierownika pociągu podmiejskiego relacji Siedlce - Warszawa Zachodnia, że
na torach leży mężczyzna - opowiada kom. Waldemar Płoński, komendant
komisariatu kolejowego. Policjanci natychmiast pojechali na miejsce. Wysłano
też karetkę pogotowia i straż pożarną. Okazało się, że kilkanaście minut po
północy Jan H. zatoczył się na peronie dworca i spadł na tory prosto pod
jadący pociąg! Maszynista robił wszystko, by nie potrącić mężczyzny. Po
chwili przeraźliwy zgrzyt hamulców postawił wszystkich na równe nogi! Pociąg
nie dał rady jednak do końca wyhamować. Pijaczyna został potrącony. Jak się
jednak okazało, mężczyzna wyszedł cały i zdrowy! Jedynie zaklinował się i
nie było jak go wyciągnąć spod pociągu. - Najpierw próbowali wydostać go
strażacy, gdy to nic nie dało, na miejsce wezwaliśmy ciężki sprzęt - pociąg
z dźwigiem - opowiada dalej Waldemar Płoński.
Zanim jednak nadjechał, strażacy wyciągnęli mężczyznę. Ten był kompletnie
zamroczony alkoholem, nie wiedział, co się dzieję, nie odzywał się. Jana H.
natychmiast zabrano do szpitala przy ul. Barskiej. Tam lekarz zbadał go i...
wysłał do izby wytrzeźwień przy ul. Kolskiej. 47-latkowi dosłownie nic się
nie stało! Dopiero w szpitalu mężczyzna wydusił z siebie pierwsze słowa -
przedstawił się jak się nazywa.
Ile miał dokładnie promili tego nie wiadomo. Nie był bowiem w stanie
dmuchnąć w alkomat. Wiadomo tylko tyle, że raczył się dość mocnym trunkiem -
pił denaturat. Zresztą obok mężczyzny leżała nietknięta butelka z tym
napojem. - Pracuję już naprawdę wiele lat na tym komisariacie, a nadal nie
mogę wyjść z podziwu, że temu mężczyźnie nic się nie stało - kwituje jeden z
policjantów.
http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_...
BTW Znajomi, którzy przyjechali w piątek, skarżyli się, że boją się wysiadać
na "Zachodnim", wolą na "Centralnym" chociaz tam śmierdzi. Nie zdradziłem im
straszliwego sekretu Warszawy o nazwie "Dworzec Wschodni". Zdaje się, że
nikt i nic nie usunie bezdomnych z warszawskich dworców - będą na nich
mieszkać, choćby pociągi po nich jeździły... .
Arek
Temat: Wpadł pod pociąg... i żyje!
Super Express
http://tiny.pl/m2zh
Wpadł pod pociąg... i żyje!
W sztok pijany Jan H. (47 l.) wpadł w Warszawie pod pociąg i... nic mu się
nie stało! Żadnego śladu po wypadku. Ani ran na ciele, ani zadrapania. Nie
stłukła się nawet flaszka denaturatu, którym 47-latek się zaprawił!
Dramat wydarzył się na warszawskim Dworcu Zachodnim. - Dostaliśmy zgłoszenie
od kierownika pociągu podmiejskiego relacji Siedlce - Warszawa Zachodnia, że
na torach leży mężczyzna - opowiada kom. Waldemar Płoński, komendant
komisariatu kolejowego. Policjanci natychmiast pojechali na miejsce. Wysłano
też karetkę pogotowia i straż pożarną. Okazało się, że kilkanaście minut po
północy Jan H. zatoczył się na peronie dworca i spadł na tory prosto pod
jadący pociąg! Maszynista robił wszystko, by nie potrącić mężczyzny. Po
chwili przeraźliwy zgrzyt hamulców postawił wszystkich na równe nogi! Pociąg
nie dał rady jednak do końca wyhamować. Pijaczyna został potrącony. Jak się
jednak okazało, mężczyzna wyszedł cały i zdrowy! Jedynie zaklinował się i
nie było jak go wyciągnąć spod pociągu. - Najpierw próbowali wydostać go
strażacy, gdy to nic nie dało, na miejsce wezwaliśmy ciężki sprzęt - pociąg
z dźwigiem - opowiada dalej Waldemar Płoński.
Zanim jednak nadjechał, strażacy wyciągnęli mężczyznę. Ten był kompletnie
zamroczony alkoholem, nie wiedział, co się dzieję, nie odzywał się. Jana H.
natychmiast zabrano do szpitala przy ul. Barskiej. Tam lekarz zbadał go i...
wysłał do izby wytrzeźwień przy ul. Kolskiej. 47-latkowi dosłownie nic się
nie stało! Dopiero w szpitalu mężczyzna wydusił z siebie pierwsze słowa -
przedstawił się jak się nazywa.
Ile miał dokładnie promili tego nie wiadomo. Nie był bowiem w stanie
dmuchnąć w alkomat. Wiadomo tylko tyle, że raczył się dość mocnym trunkiem -
pił denaturat. Zresztą obok mężczyzny leżała nietknięta butelka z tym
napojem. - Pracuję już naprawdę wiele lat na tym komisariacie, a nadal nie
mogę wyjść z podziwu, że temu mężczyźnie nic się nie stało - kwituje jeden z
policjantów.
nad pijakiem opatrznoŚĆ czuwa
W 2005 roku koło Rawicza pociąg potrącił pijanego 35-latka, który szedł po
torach. Mężczyzna z lekkimi obrażeniami trafił do szpitala. Miał ponad 2,5
promila alkoholu.
W 2003 r. pewien pijaniutki 73-letni Japończyk zasnął na torach. Przejechał
po nim pociąg pospieszny, a ten nawet tego nie zauważył. Miał jedynie
pokaleczone łydki i ręce.
autor: Piotr Borowiec
Temat: Początek drogi.
Trzy lata wstecz wieczorem ktoś dobija się do drzwi jeden z chłopców otwiera i przychodni do nas mówi ze to jest Tata naszego rodzeństwa człowiek wrak śmierdzący
denaturatem wpuściliśmy go na prośbę dzieci i tu doznaliśmy szoku najstarszy z rodzeństwa 20 lat zaczął płakać i prosił nas żebyśmy tatę przenocowali łzy mu z oczu leciały dwójce też a ze mamy w piwnicy pokuj, który jest przygotowany na nocleg nas odpowiedz była niech zostanie to zaraz chłopcy ojca do wanny wyszorowali przygotowali kolacje i nie opuszczali ojca do rana ze to były 5 dni wolnych od pracy mieli dużo czasu rano najstarszy przyszedł I prosił żeby mu wypłacić kieszonkowe ze oni nie wybierali kieszonkowego to chłopcy mieni sporo kasy. Poprosili mnie żebym z nimi i ojcem pojeździł i zaczęło się od fryzjera, później sklep z odzieżą już w południe ojciec był zapuchnięty na oczy nie widział, ale by czysty i ubrany ojca chłopcy nie widzieli około 12 lat mówili ze raz na rok do D.D przychodził. Z żona zobaczyliśmy jak silne są więzi rodzicielskie dla nas to był szok o więziach się naczytaliśmy, ale przeżyć i zobaczy to jest, co innego żaden film tego nie odda i opowieść kogoś, kto się książek naczytał. Pierwszy raz w życiu poczułem, co to jest miłość
do ojca miałem wrażenie ze sam to przezywam. Dwa miesiące zabrało mi i ojcu pisze mi, bo mnie to kosztowało dużo nerwów i zachodu żeby ojca dzieci odtruć z alkoholu i unieście na odwyku, ale to się udało po załatwiać. Ale tez doświadczyłem zachowań haniebnych przez lekarzy np. po dwóch dniach to ojciec wymagał detoksu to znaczy odtrucia a ze to była 7 rano w szpitalu gdzie robią to trzeba było obudzić lekarza żeby go zbadał popatrzył na ojca dzieci i powiedział tak do nas jak śmiemy do takiego czegoś go budzić. Tak się zaczęło leczenia ojca dzieci, ale poradziliśmy sobie z tym wszystkim jakoś ojciec odbył kuracje odwykową jeszcze pomieszkał z nami spędził wakacje z nami po wakacjach zamieszkał na pokoju pracował, ale
zdrowie tak miął ze po jakimś czasie zmarł dzieci poznały ojca trzeźwego już normalnego człowieka jak zmarł miał normalny pogrzeb a dzieci teraz chodzą na cmentarz już do ojca zapamiętanego jako normalny trzeźwy człowiek. Mówią nam o tym ze są szczęśliwi ze mogli takiego ojca poznać i zapamiętają go jako zawsze trzeźwego.
Temat: Dlaczego ludzie biorą narkotyki?
takie małe ale co do tytułu tematu, bo z chemicznego punktu widzenia szlugi alco kofeina i teina to też narkotyki.
może sie czepiam wiec przyjmijmy ze za dragi uwazamy tylko nielegalne uzywki.
no ale znowu mam ale bo przeciez grass to nie to samo co crack
to tak jak pod pojecie alco miesci sie i prawie bezalkocholowy reds jak i
denaturatU mnie wsród dragów istnieje silne rozdzielenie na gande(naturke) a reszte, nie akceptuje u siebie innych dragów bo wiem jak sie je wytwarza np kazda feta zawiera strychnine.
a ludzie ćpają bo :są poje****, bo sesja blisko, no bo lepiej czuje sie muzyke, bo świat na trzeźwo jest nie do przyjecia, bo są śmielsi innymi słowami z tych samych powodów dla których piją
nie uważam sie za znawce poza MJ dragi omijam szerokim łukiem, no i moze to dziwnie zabrzmi, moze nie trendy ale boje sie innych zwiąsków chemicznych, zwyczajny ludzki strach, przez który jak bym zapodał cos na sile i tak bym pewnie miał bad tripa
wiec nie biore i zyje, gande pale na imprezach i to nie poto jak ktoś napisał aby sie popisać ale dlatego ze rano nie mam kaca ani innych nieprzyjemnych akcji, co do opini o imponowaniu innym wsadzam je do tego samego wora co opowieści o dilerach rozdających sort za darmo i amerykańskiej kampanii reklamowej MARICHUANA ZABIJA to poprostu wymysł masmediów, bo nie wiem jak bardzo człowiek musiałby być naiwny/rzałosny rzeby szpanować tym że ćpa (pomijam gorące 13itd/itp)
reasumująć ludzie ćpają bo są wolni i mogą robić z sobą co im sie zywnie podoba dopuki nie koliduje to z innymi, bo to ich zycie
i
zdrowie, a dopisywanie do tego ideologi jest naprawde godne pożałowania i nie prowadzi do nikąd
ps. przepraszam wszystkich userów za bledy (jestem na cieżkiej bani)
ps2. pozdro dla kumatych
Temat: Polska pod rządami Rosji w 2011? Wybory w USA
Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego? Chyba nie. Grand Old Party jak zwana jest Partia Republikańska
A konkretnie jaką? O co chodzi? o to co robił w swojej przeszłości. Za czym głosował, jakie pomysły popierał i za co potem przepraszał :D
Wulf napisał/a:
wg Ciebie bronić należy tylko tych, z którymi się zgadzasz
Nie - według mnie należy bronić tych, którzy na to zasługują.
Wulf napisał/a:
wg mnie bronić należy każdego przed każdą niesprawiedliwością
Nie każda krytyka lub wytykanie podłości jest niesprawiedliwością.
Wulf napisał/a:
Nie ważne kim jest, ważne, że jest człowiekiem.
Bycie człowiekiem nie jest zasługą. Nikt nie wybiera przynależności do danego gatunku. Co więcej, człowiek to jeden z najgorszych i najbardziej zdegenerowanych gatunków istot żywych. Dla tej planety i jej pozostałych gatunków lepiej by było, gdyby ludzkość wyginęła bez śladu. A to już Twój problem. Widać idea praw człowieka, chrześcijańska w korzeniach idea niezbywalnej godności jednostki ludzkiej jest Ci obca. Cóż, życzę szczęścia :D
Ci "klasyczni liberałowie" wprowadzili przymus zapinania pasów w samochodach. I zawsze byli dużo mniej liberalni niż UPR - nie powiesz mi chyba, że też chcieli prywatyzacji szkolnictwa, służby
zdrowia, całej gospodarki, zniesienia przymusu edukacji itd. Co oczywiście nie usprawiedliwia kumania się z LPR-em (mimo że JKM ostro skrytykował pomysł wprowadzenia becikowego jako służący wyłącznie interesom najgorszych lumpów żłopiących salicylek i
denaturat). Ile razy Ci liberałowie rządzili samodzielnie? :D
Cytat: I jak odniesiesz się do tego, co napisałem o Szkole Austriackiej i ultraliberalnych pomysłów UPR? odniosłem się. Nie liczą się klasycy, liczy się praktyka i bieżąca działalność. A ta w wydaniu UPR jest wg mnie mało libertariańska, ba mało liberalna. Właśnie chociażby przez kumanie się z LPR.
Temat: Szkoła/Matura
Gliwicka policja zatrzymała szesnatolatkę, podejrzaną o podpalenie gimnazjum w Pyskowicach. Dziewczyna oblała
denaturatem skrzynkę z instalacją elektryczną, a potem podpaliła.
Powstałe w ten sposób wyziewy były przyczyną podtrucia uczniów i nauczycielki.
Wszyscy uczniowie i nauczyciele zostali ewakuowani z gimnazjum. Jak poinformował PAP w piątek Grzegorz Kopeć z koordynującego akcję gliwickiego Centrum Ratownictwa, jedna z uczennic i nauczycielka, nieprzytomne po zatruciu wyziewami z pożaru, zostały przewiezione na oddziały intensywnej opieki medycznej śląskich szpitali.
Dziewczynkę przewieziono do zabrzańskiego Centrum Pediatrii, nauczycielkę - do szpitala w Tarnowskich Górach. Ich życiu, według lekarzy z tych szpitali, nie zagraża niebezpieczeństwo - obie odzyskały przytomność, a stan ich
zdrowia jest zadowalający.
Prócz nich na dzienne oddziały ratunkowe kilku śląskich szpitali trafiło łącznie 25 uczniów. Bezpośrednio po pożarze na badania przewieziono 13 uczniów. Jednak później, już na własną rękę, na pogotowie zgłosiło się 12 kolejnych. Wszyscy skarżyli się na zawroty głowy, nudności oraz wymioty, niektórzy mieli też lekkie halucynacje.
_________________________
Hardcorowa xD. Bardzo popularnym hasłem wśród uczniów jest: " Spalić szkołę". No i wcale się nie dziwię, że w końcu się ktoś pokusił o zrealizowanie tych 'drastycznych środków'. Jak można przeczytać, efekt był trochę inny ale równie skuteczny. Ciekawe co spowodowało, że dziewczyna posunęła się do takiego czynu? Musiała chyba w jaką depresje wpaść albo doznać jakiejś masakrycznej przykrości, żeby podpalić instalację elektryczną. Zapewne do takiego stanu doprowadziła ją sama szkoło skoro została celem. No i teraz będą konsekwencje tego czynu jednak być może przejdzie do historii jako bohaterka leni i antyszkolnych, szerzących hasła przeciw szkole.
Temat: Polska pod rządami Rosji w 2011? Wybory w USA
wg Ciebie bronić należy tylko tych, z którymi się zgadzasz
Nie - według mnie należy bronić tych, którzy na to zasługują.
wg mnie bronić należy każdego przed każdą niesprawiedliwością
Nie każda krytyka lub wytykanie podłości jest niesprawiedliwością.
Nie ważne kim jest, ważne, że jest człowiekiem.
Bycie człowiekiem nie jest zasługą. Nikt nie wybiera przynależności do danego gatunku. Co więcej, człowiek to jeden z najgorszych i najbardziej zdegenerowanych gatunków istot żywych. Dla tej planety i jej pozostałych gatunków lepiej by było, gdyby ludzkość wyginęła bez śladu.
UPR ma dziwną tendencję do kumania się z partiami pokroju LPR
Mnie to też zdziwiło.
a nie chociażby z klasycznymi liberałami, którzy swego czasu tworzyli UW
Ci "klasyczni liberałowie" wprowadzili przymus zapinania pasów w samochodach. I zawsze byli dużo mniej liberalni niż UPR - nie powiesz mi chyba, że też chcieli prywatyzacji szkolnictwa, służby
zdrowia, całej gospodarki, zniesienia przymusu edukacji itd. Co oczywiście nie usprawiedliwia kumania się z LPR-em (mimo że JKM ostro skrytykował pomysł wprowadzenia becikowego jako służący wyłącznie interesom najgorszych lumpów żłopiących salicylek i
denaturat).
poparła go LP
Rozszyfrujesz ten skrót? Bo chyba nie chodzi o Lasy Państwowe ani Linkin Park?
przeszłość ma debilną maksymalnie
A konkretnie jaką? O co chodzi?
bardziej raził mnie Ron Paul ze swoim przywiązaniem obecnym do GOP
Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego? Chyba nie.
Strasznie tajemniczy jesteś ze swoimi skrótami.
I jak odniesiesz się do tego, co napisałem o Szkole Austriackiej i ultraliberalnych pomysłów UPR?
Temat: amfetamina
Gdy skończyłem pisać odpowiedź i chciałem wysłać, po raz pierwszy od
miesięcy padła mi Szkapa. &%¤#&¤)(!!! Oj, jak mi się nie chce pisać
jeszcze raz tego samego! Ale muszem! :-)
Witam serdecznie lecz z lekkim oburzeniem.
"Bo nie bede wspieral producenta amfy"-przepraszam bardzo, a kto tu
produkuje?
Nasz kolega zadal bardzo konkretne pytanie, a tu zamiast odpowiedzi
podejrzewa sie go o produkcje.
Moze od razu postarajmy sie go zlokalizowac i przekazac wladzom....
Jakiś anonim pyta o metodę analizy czystości narkotyku. Naprawdę
uważasz, że należy odpowiadać na takie pytania? Gdyby jeszcze to był
ktoś, o kim wiem, że chce sobie tylko sprawdzić, czy nie zażyje jakiegoś
świństwa, to rozumiem. Ale skąd masz pewność, że nie pytał jakiś
domorosły producent?
Mala dygresja :
Czy nie toczy sie na grupie dyskusja na temat oczyszczania denaturatu?
Zgadza się.
Czy wiadomo Wam ile ludzi zginelo z jego powodu (zapicia, wypadki)?
Denaturat mogą pić jedynie ludzie w końcowym stadium alkoholizmu.
zaiste, wielkie musi być uzależnienie, żeby przełknąć takie świństwo. Mi
się robi niedobrze od samego zapachu. O ile wiem, denaturat nie zawiera
metanolu. Ale, jak pisałem, głowy nie dam i nikomu nie proponuję
sprawdzania. Skażanie etanolu metanolem jest chyba w ogóle w Polsce
zakazane od wielu lat (dawno, dawno temu w moim Instytucie do mycia
szkła używaliśmy właśnie etanolu skażonego metanolem; od dawna dodawany
jest zamiast niego łatwo wyczuwalny chloroform - pewnie było za dużo
wypadków zatrucia). Nasze dyskusje były zresztą czysto akademickie -
jestem głęboko przekonany, że gdyby istniał prosty i tani sposób
oczyszczenia denaturatu, *wszyscy* by znali ten przepis i masowo
stosowali! :-)
Ile osob zostalo olaleczonych do konca zycia?
Denaturatem? Chyba mylisz z metanolem.
Mysle ze kazdy z nas zdaje sobie z tego sprawe, tak samo jak z tego. ze
nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie wytwarzal w celach zarobkowych etanolu.
Sugerujesz, że np. kierownictwo Polmosu to ludzie chorzy psychicznie?
;-)
Dlaczego mialo by byc inaczej z amfetamina?
Amfetamina jest wytwarzana w celach zarobkowych. Można powątpiewać w
morale producentów, ale chyba nie w ich zdrowe zmysły. Alkohol (wódkę,
denaturat, wodę brzozową - co kto lubi! :-) ) można legalnie kupić w
sklepie. Podobnie można sobie na własny użytek wyprodukować wino czy
piwo. Też legalnie. Z narkotykami jest zupełnie inna sprawa - są
nielegalne i wszelkie pytania nt. ich otrzymywania, analizy czy
oczyszczania budzą podejrzenia, że ktoś może potrzebować tych danych do
produkcji i handlu. Ja obcym, anonimowym osobom nie mam zamiaru udzielać
takich informacji.
Osobiscie uwazam, ze wiedza najlatwiej "wchodzi" gdy jej zdobywaniu
towarzyszy dreszczyk emocji.
Jezeli ktos nauczy sie chemii dzieki amfetaminie- to niech tak bedzie!
Dla niego amfetamina jest dobra.(nie mam tu na mysli zazywania i uczenia
pod jej wplywem - bo i o to pewnie zostalbym podejrzany).
Juz sie troche uspokoilem.
Jest prosta metoda wykrywania owej nieszczesnej aminy:
{test z odczynnikiem Marquisa (10 kropli 40% formaldehydu w 10ml 96%
H2SO4).
Odczynnik naniesiony kapilarka na niewielka ilosc suchej, krystalicznej
substancji zawierajacej morfine lub jej pochodne zabarwi sie na intensywny
fioletowy lub fioletowo czerwony. Amfetamina i metaamfetamina reaguje
natychmiast z odczynnikiem wystapieniem pomaranczowego zabarwienia.
Papaweryna zabarwia sie po kilku minutachna kolor rozowy, przechodzacy
stopniowo w jasnofioletowy.}
tekst zaczerpniety z Problemow Kryminalistyki 207.
Po tych wszystkich wywodach odzieliłeś odpowiedzi zupełnie nie na temat
- na szczęście!
Michał
Temat: >>> TIBIA na wesolo <<<
Postanowilam troche poopisywac profesje z przymrozeniem oka
Ale fajnie by bylo, abyscie dorzucali swoje opisy potworow, NPC, miast, questow itd (aby smiesznie bylo)
Ja zaczne : Opis profesji
Knight
Osilek. Jest silny, potezny, wytrzymaly no i analogcznie rzecz biorac - glupi. Lubi spedzac czas ciskajac rozne potworki tepym nozem. Twierdzi, ze trenuje (skilluje). Jednak wszyscy wiedza, ze to spowodowane jest traumatycznymi przezyciami z dziecinstwa oraz niewyleczonym ADHD. Jest kaleka magicznym. Jego czary ograniczaja sie do podstaw. Jego mana konczy sie rownie szybko jak pieniadze emeryta po pierwszym. Czasem probuje uzywac run - niestety wiekszocs z nich, to dla niego za wysokie progi. Czesto gdy je kupuje - sprzedawca nie daje mu instrukcji obslugii. Jest rowniez za glupi, by skorzystac z Google i znalezc opis na stronie producenta. Jednak czasem sie zdarza, ze NPC zlituje sie nad owa sierota i wreczy mu instrukcje obslugii - niestety napisana jest czcionka WingDings. Zdarzaja sie wyjatki! Knajcik dostanie instruckje. Nawet napisana normalna czcionka, ale ... po rumunsku i wspak. Podsumowujac - jesli lubisz pakerow niegrzeszacych inteligencja, masz refleks szachisty po udarze mozgu oraz nie umiesz czytac - Ta profa jest dla Ciebie!!
Sorcerer
Mag. Ma malo zycia. Zwykle skaleczenie moze skonczyc sie dla niego calkowitym wykrwawieniem. Jednak potrafi On ochronic sie magiczna tarcza i wtedy kazdy cios zabiera mu mane ktorej ma duzo. Jest slaby. Nie potrafi przekopac ogrodka, gdyz samo trzymanie lopaty to dla niego nadluczki wysilek. Najczesciej obladowany jest butelkami z dziwnym fioletowym plynem. Wszyscy mysla, ze to Mana Potion, ale ja wiem, ze to
denaturat. Bogatszy Mag kupuje fioletowe kamienie, ktore dodaja mu mane. Nigdzie nie znalazlam sposobu na krystalizacje
denaturatu, ale widocznie bylo dane tylko Magom poznac ten sekret. Czesto gdy chodzi na polowania, zabiera ze soba Rycerza, aby mu blokowal potwory. Oczywiscie zawieraja niepisana umowe, iz Mag zabija potwory, a Rycerz bierze sobie nagrody z potwora. Praktycznie wyglada to innaczej - Zwazywszy, ze Rycerz jest brodzikiem intelektualnym - zanim spostrzeze, ze potwor nie zyje, to Mag zdazy juz oskubac z ciekawych rzeczy owego stwora. Gdy Knajt upomni sie o swoje - mag pali glupa i udaje, ze nic nie bylo. Do dnia dzisiejszego tego typu polowania sa zagadka dla Rycerza - "Dlaczego po 3 godzinnym polowaniu mam tylko jakies skorzane spodnie, kilka zlotych monet, i stara skarpetke wazaca poltora kilograma??" - podsumowujac - jesli jestes cwaniakiem, przeszedles Mario Bros idac caly czas w lewa strone i masz nienaturalny refleks - wybierz Maga - warunek: Musisz umiec czytac!!
Druid
Druid :) - Wszystko jak Mag, ale ma tez kilka swoich cech. Potrafi leczyc kolegow lepiej niz dr House. Jednak to tez cwaniak. W druzynach, gdy powierzacie mu w swoje rece nasze
zdrowie - uwazajcie - to maniakalny psychopata. Ponadto ma Perkinsona i czasem pomyli Heal Friend z Fire Ring. Podsumowanie - jesli jestes cwaniakiem i w dziecinstwie marzyles o zawodzie lekarza - ta profa jest dla Ciebie - Jednak rowniez musicie umiec czytac
Palladyn
Paladyn - Bogowie po pijaku nadali mu nazwe ktora okresla Rycerza walczacego ze zlem blablabla - Palladyn ma tyle wspolnego z nadana mu nazwa, co Mandaryna ze spiewem. Jest mieszancem. W polowie jak Rycerz. W polowie jak Mag. Ma srednia ilosc zycia i many. Ma rowniez niedoleczone ADHD, oraz w dziecinstwie byl podworkowym lobuzem co objawia sie rzucaniem kamieniami w kazdego napotkanego potwora. I On twierdzi, ze rowniez skilluje. Dziwne, bo nie sztuka jest trafic kamieniem stojacego obok Ciebie trolla i wyrobic sobie przy tym celnosc. Nie jest tak silny jak Rycerz i rowniez tyle nie uniesie, ale juz przekopie ogrodek. Potrafi czytac czcionke WingDings, rozumie Rumunski nawet wspak i potrafi obsluzyc Google. Totez potrafi korzystac z wiekszosci run. W walce z potworami ucieka przed nimi i strzela do nich roznym badziewiem. Niestety gdy potwor podejdzie do niego, to glupek probuje strzelac do niego z odleglosci 5cm z luku i dziwi sie, ze potwor sie z niego smieje. Jest chory psychicznie i wydaje mu sie, ze jest potezny jak Rycerz. Jednak potwory czesto lecza go z tej choroby i uswiadamiaja mu, ze powinien zasiegnac rady u Maga "Jak nakrecic Rycerza do pomocy". Podsumowanie - jesli masz okulary +10, to jest to dla Ciebie swietna profesja!! Jesli jestes slepy - rowniez. Niestety musisz znac Rumunski i znac szyfry WingDings. Mile widziana obsluga systemu Windows
Czekam na commenty i Wasze wypociny
Pozdrawiam
Temat: dowcipy
Test na to, kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies?
Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz, kto się będzie cieszył że Cię znowu widzi.
Król Artur szykował się na krucjatę i zawołał jednego ze swoich podwładnych i powiedział:
- Tu jest klucz do pasa cnoty mojej żony. Jeśli nie wrócę wciągu 10 lat, możesz go użyć.
Jego wysokość minął drewniany most i ruszył przed siebie zakurzona drogą. Zatrzymał się, zawrócił konia i ostatni raz spojrzał na zamek. Nagle zobaczył biegnącego w jego stronę podwładnego, który krzyczał:
- Stop, najjaśniejszy panie! Całe szczęście udało mi się jeszcze zdążyć! To zły klucz!
W Londynie w czasie II wojny światowej na jednym z domów umieszczono napis:
"Zapisz się do wojska, do sekcji skoczków spadochronowych.
Teraz bardziej niebezpiecznie jest przejść przez ulicę, niż skoczyć ze spadochronem."
Pod spodem ktoś dopisał:
"Chętnie bym się zapisał, ale biuro jest po drugiej stronie ulicy".
Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu,
żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ten kieliszek na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.
Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
- Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę?
- Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.
[ Dodano: Czw 26 Lut, 2009 01:10 ]
Idzie pijak środkiem ulicy i zatrzymuje go policjant:
- Dokumenty proszę.
- Nie mam, zostawiłem w Atlantydzie.
Na to zdziwiony policjant mówi:
- Jak to? Przecież Atlantyda została dawno zalana?
- A ja nie?
Siedzi facet cały dzień w knajpie i pije, zamroczony poleguje na stole z twarzą w kotlecie. Wieczorkiem się ocknął, próbuje wstać ale nogi odmawiają mu posłuszeństwa.
- Kelner - kawę!
Kelner przynosi, ten wypija i znowu próbuje wstać - i znowu nie może.
- Kelner - jeszcze 2 kawy!
Kelner przynosi, ten wypija i z trudem wstaje. Na chwiejnych nogach wraca do domu, wali się na łóżko i zasypia. Rano budzi go telefon:
- Czego?
- Tu mówi kelner z baru, czy będzie pan dzisiaj u nas?
- A bo co!
- Bo nie wiem, co mam zrobić z pana wózkiem inwalidzkim.
A dokąd to obywatelu? - pyta policjant pijanego.
- Idę wysłuchać kazania.
- A kto wygłasza kazania o trzeciej w nocy?!
- Moja żona.
Jak pijemy:
- Anorektyk - nie zagryza.
- Egzorcysta - pije duszkiem.
- Grabarz - pije na umór.
- Higienistka - pije tylko czystą.
- Ichtiolog - pije pod śledzika.
- Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
- Ksiądz - pije na amen.
- Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
- Lekarz - pije na
zdrowie.
- Matematyk - pije na potęgę.
- Ornitolog - pije na sępa.
- Pediatra - po maluchu.
- Perfekcjonista - raz, a dobrze.
- Pilot - nawala się jak messerschmit.
- Syndyk - pije do upadłego.
- Tenisista - pije setami.
- Wampir - daje w szyję.
- Wędkarz - zalewa robaka.
- Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal, że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wziął pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka, gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po
denaturat, ale pijaczek powstrzymał ją krzycząc:
- Od dziś tylko czysta!
Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej, gdy pijak wyciągnął pieniądze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomności i spał całą noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiając mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wziął pieniądze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się pamięcią spytała:
- I co panie Józiu, znów czysta?
Na to pijaczek:
- Nie,
denaturat. Po czystej cholernie ***cenzura*** piecze.
Pijany mąż wraca do domu. Żona od progu krzyczy:
- Gdzie byłeś moczymordo?!
- Na cmentarzu.
- A kto umarł?!
- Nie uwierzysz - tam wszyscy umarli...
Kto Ty jesteś?
- Pijak mały.
Jaki znak Twój?
- Trzy browary.
Gdzie Ty mieszkasz?
- Pod ławeczką.
Czym się bronisz?
- Buteleczką.
Temat: Plując skośnie i radośnie, czyli ocharać przeznaczenie
Shizofremia okazała się nad wyraz zimną złą posępną działaczką Samoobrony.Wyrzuconą ją za to z gospodarstwa agroturystycznego.
-Coś wam nie pasuje?- Spytała z gromem w oczach.
-Nie skąd - wszyscy skłamali.Po gorącym powitaniu ( u poniektórych bardzo gorącym powitaniu) wszyscy wypili przysłowiowe zdrówko. Pół spirytusu plus
denaturat. Wstrząśniety, niemieszany.
-Jeżeli chcecie trochę pyrów albo mięsa to zapraszam ze mną. Ale jeden fałszywy ruch a ...- powiedziała wiedźma zwana Shizowaną Wieśką.
-A co? - Zapytał Orzi,który miał rozbieżnego zeza po wypiciu malinówki z 80 % czystym spirytusem... Myślał, że to eliksir
zdrowia... Naiwny.
Generał zaczął się kręcić, Dawno nie jadł, a mięcho na zagrychę to jest to....
Makaveli wzniósł oczy do nieba i przewrócił je do góry białkami.
Nagle pojawil sie sam Telepath ...
-Witam was przybysze....-powiedział z udawaną grzecznością.
-A co to?- spytała Kalyna.
-Nie kto a co?- Shiza wzniosła palec (koślawy pełen chrost ) w kierunku Telepatha. - Mieciu?
-Obojniak?- zapytał Gromowład. - Wy się znacie?
-Cisza! Piąte przez dziesiąte. Przejdę od razu do rzeczy.
-No przecie zaciery razem w Biedronce układali. - Znowu Wieśka.
Wszysty skwapliwie zaczęli liczyć swoje rzeczy czy przypadkiem cos nie znikneło. (Zaciery po 0.89 zł. w Biedronce)
-Wy niedorobieni idi...znaczy się szanowni goście.. Mam kogoś na kim wam zależy...
-A co niby?- Peet3 kalkulował, co jak i za ile może sprzedać na rynku u Ukraińców. Znał takiego jednego Semena...
-Weronke niejaką....
Bobolowi ze szczęścia zaświeciły się oczy....
-To ta co ją porwał kumpel King Konga? Mówiłem!!!!
Grim chciał zaśpiewać żałobną pieśń ( liczył na spory czek, żal mu było, razem niejedno wypili)
Ubique z szalejącymi iskierkami w oczach krzyczał:
-Do boju do boju, z ziemi rolnej do polnej! - Malinówa zaczęła działać.
-Ucisz się - Powiedziała Zuzka - Ile mam ci zapłacić żeby u ciebie została for ever?
Telepath zamyślił się. Potrzebowal kobity do gotowania ...
-Zaraz zaraz. Pomożecie mi odzyskac magiczną recepturę na eliksir życia produkcji ukraińskiej. 9 zł za litr. Wezmę was do spółki, ale muszę mieć zakładnika. Jak wam się uda, ja zwrócę wam Weronikę i powiem jak odzyskać Czarną.
-Ok. Ale po pół litra na łeb plus procenty- targowała sie shiza. Pamiętała jego przekręty.
-A na co jest ta recepta?- powiedział Grim stary lekoman.
-Hmmm chcę odzyskać eliksir żuchwy... A potrzebuję starą żółtą podeszwę... - wygłosił jednym tchem były biedronkowy wspólnik wiedźmy.
Wszyscy spojrzeli na Generała ... Każdy wiedział, że przez szmuglowanie nielegalnych towarów powinien odsiedzieć.
-Warto by skorzystać - odpowiedzial Makaveli.- Bierzemy tą sprawę.Gdzie ruszyć i kiedy?
-Zaraz wyruszacie.... Podzielcie się zakamuflujcie, zaopatrzcie się w nowe wątroby. Jedni niech wyruszą na farmę lisów, gdzie sprzedają mięso i szmuglują bimber. Tam pewien alchemik ma 1/3 receprtury. A drudzy na Ukrainę...
-Nie - zgromił Gromowład swym wzrokiem.- Nie mamy paszportów
-Spokojna twoja rozczochrana-powiedziała Kalyna - Nie takie rzeczy się załatwiało.
-Pójdziecie tam, gdzie diabeł mówi dżem dobry. Pójdziecie do biura "Wesoła wdówka", tam dowiecie się co dalej. Ruszajcie, niech moc domestosu będzie z wami...
Każdy myślał o sławie, nowych piosenkach, domestosach, pyrach czy też o zacierach z Biedronki. Ruszyli po chwilowym spotkaniu w nowych drużynach w mglistą, szarą podróż.
Temat: Roślinki w naszym domku
Język teściowej
Pochodzi z zachodniej Afryki równikowej (Gwinea). Jako roślina pokojowa uprawiana jest od kilku stuleci, ale ze znanych ok. 50 gatunków tylko 5-6 uprawia się w doniczkach. Jest rośliną długowieczną i bardzo wytrzymałą, która znosi prawie wszelkie niedogodności - suszę, duże różnice temperatur, silne nasłonecznienie - z wyjątkiem nadmiernego podlewania.

Sansewieria (Sansevieria trifasciata) zwana wężownicą, a także „językiem teściowej”, swą nazwę wzięła od nazwiska włoskiego arystokraty, Raimondo de Sango księcia Sanseviero (żyjącego w latach 1710-1771). Był to wielki miłośnik roślin, który jako pierwszy sprowadził sansewierię z Afryki do Neapolu.
Wężownica dorasta nawet do 100-120 cm wysokości, ale przeważnie osiąga ok. 40-80 cm. Długie, szerokie na 5-6 cm, ostro zakończone liście w kolorze zielonym wyrastają bezpośrednio z podłoża. W doniczce znajdziemy ich przeważnie ok. 6-8, a co roku pojawiają się 2-3 nowe. Na liściach, otoczonych żółtawym lub kremowym brzegiem, widać dokładnie ciemniejsze, poprzeczne, nieregularne prążki. Część gatunków ma liście wzniesione (Sansevieria trifasciata), inne tworzą niskie rozety (Sansevieria hahnii, Sansevieria futura).
"Język teśiowej" może zakwitnąć o różnej porze, ale najczęściej latem. Wysokie kwiatostany (30-70 cm), o drobnych, delikatnie pachnących, jasnożółtozielonych kwiatkach, wyrastają bezpośrednio z podłoża obok liści. Należy je po kwitnieniu usuwać. W czasie kwitnienia roślinę ustawiamy w pełnym słońcu, po kwitnieniu - w półcieniu (toleruje także cień). Latem temperatura powinna wynosić 21-24°C, zimą nie powinna być niższa niż 16°C, gdyż wtedy roślina przestaje rosnąć.
Mięsiste liście są magazynem wody, dlatego roślina wytrzymuje długi czas bez nawadniania. Latem podlewamy co 7-10 dni, a zimą co 3 tygodnie. Pamiętać musimy, żeby jej nie zalać - nadmiar wody z doniczki po 15 minutach najlepiej wylać. Nawozimy tylko latem - co 3 tygodnie - dodając do wody płynny nawóz (np. dla kaktusów). Sansewieria dobrze rośnie w suchym pomieszczeniu. Liści nie należy zraszać - zakurzone przecieramy wilgotną ściereczką - ani nabłyszczać. Nie toleruje wyziewów spalin - nie powinna stać na czynnym kominku, ani w kuchni.
Lubi ciasne, wysokie doniczki, gdyż korzenie - tworzące zbitą bryłę - gwarantują roślinie stabilność. Przesadzamy roślinę wiosną - nie częściej, niż co 2 lata - gdy korzenie przerosną otwory w dnie doniczki. Do nowej doniczki (o 1 nr większej) wsypujemy warstwę drenażu i ziemię o odczynie obojętnym do zasadowego, niezbyt żyzną, kamienistą (może być do kaktusów). Dokładnie przysypujemy wszystkie korzenie i silnie ugniatamy wierzchnią warstwę. Przez 2 dni trzymamy roślinę w cieniu, bez podlewania, w celu pobudzenia korzeni do wrastania w podłoże.
Roślinę możemy rozmnożyć:
- przy przesadzaniu - oddzielając młode odrosty i ostrożnie rozrywając bryłę korzeniową. Otrzymane w ten sposób nowe rośliny zachowują wszystkie cechy rośliny matecznej.
- z sadzonek liściowych - latem dzielimy
zdrowy liść na kawałki o dł. 6-8 cm, pozostawiamy do przeschnięcia i sadzonkujemy w podłożu (na warstwie drenażu i ziemi do kaktusów zmieszanej 1:1 z ostrym piaskiem). Podlane sadzonki przykrywamy przezroczystą folią i ustawiamy w temperaturze 21°C. Codziennie odkrywamy na 5 min. Kiedy sadzonki mają 2-3 nowe liście, ostrożnie oddzielamy je od starego fragmentu liścia i przesadzamy do doniczek. Nowe rośliny otrzymane z sadzonek liściowych „tracą” kolorowe obrzeża.
Gdy sansewieria choruje:
• Podstawa liścia gnije - za dużo wody, zwłaszcza zimą - zmniejszamy podlewanie i wylewamy nadmiar wody z doniczki
• Brzegi liści uszkodzone - roślina przewraca się - wstawiamy doniczkę do większego, stabilnego pojemnika z piaskiem
• Za zimno - przestawiamy roślinę dalej od okna
• Brązowe plamy na liściach - zalanie - zmniejszamy podlewanie, ale nie zasuszamy!
• Brak światła - przestawiamy roślinę w miejsce lepiej oświetlone
• Wełnowce - usuwamy je pojedynczo tamponem waty nasączonym
denaturatem lub opryskujemy malationem lub preparatem insektobójczym
Sansewieria jest doskonałą rośliną dla początkujących hodowców kwiatów i osób zapracowanych. Nadaje się do ozdoby salonów i sypialni.
Źródło: wp.pl
Temat: Czy narkotyki powinny byĂÂ zabronione?
a np. nie pije w ogole wodki, bo to JEST DOPIERO NONSENSEj, wcale nie
Niemniej - albo zabraniamy WSZYSTKICH substancji psychoaktywnych (narkotyki, alkohol, kawa, środki uspokajające), albo ŻADNYCH. Abtrahuję od dyskusji, co jest bardziej szkodliwe - nie ma ona sensu z trzech powodów.
1. Co badania, to inne wyniki (zależy, czy badania są sponsorowane przez np. organizację konserwatywno-katolicką, czy też przez organizację typu Kanaba). Praktycznie jedyne badania, o których wiem, które można uznać za obiektywne to raport WHO z lat 90. (nie pamiętam roku, ale AFAIR dotyczył tylko pochodnych THC, konopii w różnych postaciach) i nie wykazano żadnych negatywnych skutków zażywania tego rodzaju substancji.
2. Argument, że to szkodzi jest wogóle bez sensu - w dzisiejszych czasach wszystko szkodzi. Żarcie chipsów to murowany rak za kilkanaście lat. Samochody trują na potęgę, przemysł, warzywa z pestycydami i metalami ciężkimi. Szkodzi kawa 9np. na serce, poza tym uzależnia psychicznie). Szkodzą telenowele (też uzależniają psychicznie! Żebyście widzieli reakcję mojej siostry, jak chciałem raz jakiś film obejrzeć, gdy ona czekała na telenowelę; zresztą zdarza się - i to nie tylko jej - zrezygnować ze spotkania towarzyskiego z powodu kolejnego odcinka na wspólnej), do tego ogłupiają niesamowicie. Szkodzą hamburgery. A jakoś to wszystko nie jest zdelegalizowane.
3. I co z tego, że szkodzi? Moje ciało - moja sprawa. Cięcie się żyletkami prowadzi bezpośrednio do okaleczenia, może być przyczyną smierci - ale nie słyszałem, żeby ktoś postulował penalizację prób samobójczych. Przykład wydaje się absurdalny (i jest to pewna hiperbola), ale mimo wszystko - co państwu do tego, co robię z własnym ciałem?
Jeden "daleki kumpel" pozegnal sie z zyciem, bo towar byl kiepskiej jakosci.Paradoksalnie, ale to jest argument za legalizacją! Gdyby "towar" był legalny, to nikt nie pokusiłby się o "kiepską jakość" z bardzo prostego względu - straciłby klientów. A do tego miałby pewnie sprawę w sądzie za nieumyślne (albo i umyślne) spowodowanie śmierci. A jakoś nie słyszałem, żeby np. w Polmosie dolewali
denaturat do Żubrówki.
Znam ludzi, ktorzy pala jakis czas i z ktorymi nie da sie teraz normalnie pogadac. Dziury w mozgu robia swoje.A ja znam ludzi, którzy od kilku lat są alkoholikami i z nimi tym bardziej nie idzie pogadać. Wiem, że ty nawet piwa nie pijesz - ale czy Twoim zdaniem alkohol też powinien być nielegalny?
Nie wiem co ludzie w tym widza. Dla mnie to strata kasy i zdrowia.Dla mnie też. Zażywanie narkotyków nie mieści się w moim światopoglądzie. Tak samo, jak jestem wrogiem papierosów (które są notabene znacznie bardziej szkodliwe aniżeli "gandzia"). Nie bawię się w dragi i nie mam zamiaru. Ale co z tego? Czy to mi daje moralne prawo zabraniania tego innym? Bie lubię też kalafiorów i Forda Ka, ale nie postuluję, aby były zakazane.
uHo napisał:
Dlaczego jest bez sensu?
Rozwiń proszę.To ty rozwiń Rudy, dlaczego uważasz, że jest to bez sensu. A zresztą to bez znaczenia, czy ma to sens, czy nie - nie ma też sensu tarzanie się w śniegu (no, chyba że ktoś ma kaca )
P.S. zwolenników banowania dragów proszę o ustosunkowanie się do każdego argumentu po kolei i z osobna
Temat: "Naszosć"- to młodzież czynnie naprawiająca RP.
Dla
zdrowia potrzebny jest smiech. Oto co znalazłem na temat młodych ludzi, walczących o nową Polskę, w swoisty sposób, ze starą gwardią:
Niedawno prasa doniosła o niefortunnej przygodzie jednego z harcowników „Naszości”, który wybrał się wraz z kolegami, piwem i domowej roboty aroniowym winem na Górę Przemysła w Poznaniu, żeby odpocząć na łonie przyrody. Biesiadę zakłócił policyjny patrol, a sprawa zakończyła się w sądzie grodzkim. Na nic zdał się happening z udziałem samego szefa Akcji, publicysty Gazety Polskiej Piotra Lisiewicza, przebranego za butelkę
denaturatu – sędzina orzekła karę pieniężną.
Poznański sąd kilkakrotnie miał zaszczyt gościć w swoich murach Piotra Lisiewicza i jego kolegów. W zeszłym roku obwiniony o wprowadzenie w błąd policji poprzez podawanie się za Lenina, lider „Naszości” usiłował wejść do sądu w szklanej trumnie. Tłumaczył, że jest zmumifikowanym wodzem rewolucji. Antyterroryści nie dopuścili do wniesienia trumny z Lisiewiczem do gmachu. - Artykuł 53. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia każdemu wolność sumienia i religii. W związku z tym mam prawo wierzyć, że jestem inkarnacją Włodzimierza Lenina. W tym twierdzeniu mogły mnie utwierdzić liczne wypowiedzi polskich polityków, mówiących kiedyś, że Towarzysz Lenin jest wiecznie żywy - tłumaczył na rozprawie Lisiewicz. - Rewolucja to nie przechadzka po Newskim Prospekcie. Spodziewałem się, że mogę trafić na ławę oskarżonych – dodał. - Wprawdzie obwiniony przedstawił się jako Lenin, ale jednocześnie dał policjantowi swój dowód osobisty – uznała sędzina i uniewinniła hucpiarza od zarzutu „wprowadzenia funkcjonariusza w błąd co do tożsamości własnej”. Mądra kobieta.
Rok wcześniej siedmiu roznegliżowanych młodych ludzi z porożami na głowie zatrzymali policjanci za przeszkadzanie w legalnej manifestacji z okazji 1 maja. - Jesteśmy jeleniami, bo głosowaliśmy na SLD, a partia ta przyprawiła nam rogi początkowo małe, a obecnie już bardzo duże – wyjaśniał Piotr Lisiewicz. Protestujący skandowali hasła: „Na rykowisko, Łybacka na rykowisko” oraz „Każdy może mieć poroże”. Na rozprawie w sądzie grodzkim stawiło się czterech półnagich mężczyzn z listkami figowymi oraz w porożach z tektury na głowach. Przybyli z transparentem: „Cimoszewicz – żubrom jedzenie, jeleniom więzienie”. Określili zarzuty pod swoim adresem jako absurdalne. Ich zdaniem czteroletnie rządy lewicy zrobiły z wyborców jeleni i dlatego i na wiec SLD i do sądu przyszli tak przebrani. Zostali skazani na kary grzywny po 350 zł każdy.
Minął rok i policja znowu zatrzymała działaczy „Naszości”, którzy – tym razem przebrani za diabły – ponownie zakłócali pierwszomajowy wiec poznańskiej lewicy. - Takie przebranie to spełnienie marzeń liderki wielkopolskiego SLD – tłumaczył Piotr Lisiewicz (Krystyna Łybacka rok wcześniej na widok jeleni powiedziała: „Idźcie do diabła!”). W odpowiedzi antylewicowi happenerzy przygotowali akcję pod hasłem „Nie udawajcie aniołków”. Śpiewali „Idźcie do diabła” oraz własną wersję Międzynarodówki: „Wyklęty powstań Miller z ziemi, powstańcie, których gnębi PiS”. Postawiono im zarzut zakłócania legalnego zgromadzenia. Zatrzymani happenerzy – sześć diabłów i jeden anioł – po przesłuchaniu zostali zwolnieni. Sprawa trafiła na wokandę, ale wyroku sądu niestety nie znam.
Temat: " Czy wiesz co jesz"
"Pomidor wyhodowany w przydomowym ogródku jest nieduży, ma pełno skaz, nie dojrzał z jednej strony i nadgryzł go ślimak. Pomidor ten jednak ma smak, którego się nie zapomina. Co innego warzywo kupione na targu albo w supermarkecie.
Podejrzane jarzyny
Wielkie jak dziecięca główka pomidory, ogórki długie jak dyszel od furmanki, kalafiory ogromne niczym półmiski. Aż oczy bolą patrzeć. Kupujemy to wszystko i wio, do domu. A tam uczta. Plasterki pomidora kładziemy na kanapkę, gotujemy kalafiorową i siekamy ogórek na mizerię.
Po pokrojeniu okazuje się, że pomidor jest w środku zielony. Dlaczego? Nie możemy powstrzymać się od krzyku. Pewnie dlatego, że wraz z innymi pomidorami rosnącymi razem z nim pod szkłem lub w foliowym namiocie został potraktowany specjalnym gazem. Gaz ten nie jest w zasadzie groźny. Powoduje jedynie to, że wszystkie znajdujące się w zasięgu jego oddziaływania pomidory robią się purpurowe jak ornat biskupa. Niestety tylko z wierzchu. W środku są zielone. Smakują okropnie. Miejmy jednak świadomość, że kupienie pomidorków potraktowanych gazem to nie przykrość. To szczęście.
Bardziej "tradycyjną" metodą turbodojrzewania pomidorów jest umieszczanie ich w specjalnym pomieszczeniu na grubej warstwie.. gnojówki. Odchody rozkładając się wytwarzają dużą ilość ciepła. Warzywa czerwienieją zdecydowanie szybciej niż na krzaku. Czy to ekologiczne?
Coraz rzadziej co prawda, ale zdarza się ciągle, że detaliści handlujący tym przepysznym warzywem pomagają mu dojrzeć kilkunastoma kroplami moczu. Tak, tak, moczu. Bierze się strzykawkę, napełnia się ją uryną, oczywiście ludzką, a potem ową urynę wstrzykuje się do pomidora od spodu. Tam, gdzie była łodyżka łącząca go z krzaczkiem. Wszystko po to, by dociekliwy nabywca oglądając warzywo nie odnalazł na nim małej dziurki po igle. Pomidora potraktowanego moczem poznaje się po tym, że nadgryziony ciągnie się jak guma. Bywa, że zamiast moczu używany jest
denaturat...
Wartość dodana
To pojęcie znane wszystkim, którzy choćby epizodycznie zetknęli się z ekonomią. Podobno w latach 80. Polacy, którzy handlowali jajkami na ulicach Berlina, wieźli ze sobą do stolicy Niemiec słoik z odchodami gęsi lub kur. Na miejscu wypakowywali stosy kupionych na fermie czyściutkich jajek i paćkali je w odchodach. Po to, by każdy klient wiedział, że jajka są prosto z ekologicznego gospodarstwa. Zawartość słoika to była w tym wypadku wartość dodana. Na straganach z warzywami jest podobnie.
- Większość konsumentów już wie, że czyste i duże marchewki są napakowane azotem i jedzenie ich nie jest
zdrowe - mówi technolog żywności Katarzyna Cieciura. Dlatego szukają gorzej wyglądających, uwalanych ziemią "wiejskich" marchewek. Nie wiedzą jednak, że zasada wartości dodanej działa również tutaj. Jest w dodatku łatwiejsza do zastosowania. Nie trzeba niczego wozić w słoiku - błota jest na targowiskach pod dostatkiem.
Warzywa groźne nie tylko na wiosnę
- Każdej wiosny pojawiają się ostrzeżenia kierowane przede wszystkim do rodziców małych dzieci, żeby dzieci te nie jadły nowalijek - mówi Cieciura.- Powód jest oczywisty - skąd na straganach mają się wziąć w marcu olbrzymie marchewki? Naturalna pora na marchew to sierpień-wrzesień. Żeby wyhodować nowalijki olbrzymy, trzeba je nawozić zwiększonymi dawkami azotu.
Uważać powinniśmy jednak przez cały rok. Wszystkie warzywa nawozi się substancjami mineralnymi lub organicznymi. Aby jednak doprowadzić do szybszego wzrostu roślin, dawkę nawozu zwiększa się wielokrotnie. Roślina rośnie, pęcznieje, ale nie starcza jej czasu na zneutralizowanie wchłanianych wraz z nawozem substancji. Proces takiej neutralizacji przebiegałby normalnie przy normalnej dawce nawozu. Otrzymalibyśmy wtedy równie pięknego kalafiora czy sałatę, ale tydzień lub dwa później, co oznaczałoby stratę dla hodowcy.
Tak więc lepiej kupować brzydsze warzywa, albo samemu założyć ogródek, niż rzucać się na warzywa olbrzymy. Smacznego."
artykul z
www.o2.pl